
Globtroter z Konina.
Zbigniew Graczyk porusza się dzięki elektrycznemu wózkowi. To nie przeszkadza mu podróżować. O perypetiach niepełnosprawnego turysty opowiada w swojej książce pod tytułem „Wózkiem przez świat”.

Wywiad ze mną

Urszula uwielbia chodzić po butikach i kupować ładne ubrania. Zbigniew zwiedza świat – był już w Japonii, przejechał legendarną Route 66, zachwycił go Luwr. Nie znają się, choć łączy ich jedno – oboje są niepełnosprawni. Urszula ma stwardnienie rozsiane, Zbigniew zanik mięśni i władzę tylko w dwóch palcach. Oboje mieszkają w Szwecji – kraju uchodzącym za najbardziej przyjazny niepełnosprawnym w Europie.

Zbigniew Graczyk ma 40 lat. Niemal całe życie porusza się na wózku inwalidzkim. Nie rusza rękami ani nogami. Ma sprawne tylko dwa palce, za pomocą których odbiera telefon lub steruje wózkiem. Mimo to odwiedził już 20 krajów na 4 kontynentach. Udowadnia, że ograniczenia są tylko w głowie. Poznajcie historię Rullamana!

Zbigniew Graczyk rusza tylko dwoma palcami i głową, reszta jego ciała jest sparaliżowana. Odwiedził już 4 kontynenty, był m.in. w USA, Japonii lub na kole podbiegunowym. Swoje wyprawy nagrywa kamerą, samodzielnie montuje i wrzuca do sieci. Przeciera szlaki niepełnosprawnym, którzy również chcą podróżować.

To historia człowieka, który przezwycięża własne słabości i spełnia marzenia. Zbigniew „Rullaman” Graczyk od zawsze chciał zwiedzać świat. I robi to mimo faktu, że od 30 lat porusza się na wózku inwalidzkim.

Jego pseudonim to Rullaman, a to znaczy – człowiek, który toczy się na kołach. Zbyszek od zawsze chciał docierać do różnych zakątków świata. Początkowo podróżował palcem po mapie, ale swoje marzenie przekuł w realny czym. Teraz pokazuje innym, że na wózku też można.

Zbigniew Graczyk ma 40 lat. Niemal całe życie porusza się na wózku inwalidzkim. Nie rusza rękami ani nogami. Ma sprawne tylko dwa palce, za pomocą których odbiera telefon lub steruje wózkiem. Mimo to odwiedził już 20 krajów na 4 kontynentach. Udowadnia, że ograniczenia są tylko w głowie. Poznajcie historię Rullamana!

The way to Japan was really long. The flight from Europe would last 11 hours, but preparations for my journey took weeks. I had heard that moving around Japan in an electric wheelchair like mine (weighing 150 kg or ~330 lbs.) would be really hard. I was scared that I wouldn’t able to use the trains.

Zbigniew „Rullaman” udowadnia, że niepełnosprawność wcale nie stoi na przeszkodzie w podróżowaniu po świecie. Poruszając się na wózku, zwiedził dotychczas osiemnaście państw na trzech kontynentach, a obecnie przygotowuje się do kolejnej podróży. Tym razem jego celem jest Japonia, w której chce sprawdzić jak ten technologiczny kraj przygotowany jest dla niepełnosprawnych.

Is it possible to get to New York City (first time across the pond!) in a powered wheelchair, with no help from friends or family who live there, and only conversational English? Yes, it is!

Niepełnosprawny podróżnik ze Szwecji – Zbigniew „Rullaman” Graczyk – spełnił swoje kolejne marzenie. Zadebiutował na rynku wydawniczym autobiograficzną książką „Wózkiem przez świat”, w której przełamuje stereotypy na temat niepełnosprawności, a która to książka przedpremierowo zbiera pochlebne opinie.



